śniło mi się że najpierw prowadzę pięknego z grubą sierścią brązowego konia wprowadzam go do siebie do kamienicy na pierwsze piętro do kamienicy i chce go utopić w toalecie wrzocam go i on tonie unosi głowę tylko jak spuszczam wodę a potem robi mi się go zal i wyciągam go ale jest juz troche zmarnowany i jest jasno zielony i ma kokardę na głowie i stoi na dwóch nogach ma cechy ludzkie podchodzi do mnie a ja sie budze.
śniło mi się że najpierw prowadzę pięknego z grubą sierścią brązowego konia wprowadzam go do siebie do kamienicy na pierwsze piętro do kamienicy i chce go utopić w toalecie wrzocam go i on tonie unosi głowę tylko jak spuszczam wodę a potem robi mi się go zal i wyciągam go ale jest juz troche zmarnowany i jest jasno zielony i ma kokardę na głowie i stoi na dwóch nogach ma cechy ludzkie podchodzi do mnie a ja sie budze.