Sennik: Powódź, potop, zalanie
- sennik - P . PQRST . Sennik . z SENNIK.pl
- opisz swój sen
dobre Kredyty
powódź Sennik Powódź. Powódź to według senników staroindyjskich ostrzeżenie przed kłopotami finansowymi. W ujęciu psychologii głębi powódź symbolizuje treści psychiczne, które nagle zalewają świadomość. powódź Jeśli woda wygląda przy tym na mętną, to zalanie takie może być niebezpieczne. Powódź.





śniło mi się straszna ulewa która powoli zalewała moją miejscowość widziałam to zalewanie przez okno. Obserwowałam wciąż narastający poziom wody który powoli wzbudzał we mnie przerażenie.Miałam wrażenie że bardzo szybko podnosi się poziom wody.W końcu wody yło tak dużo, że sięgała naszych okien na 9 piętrze. Po drugiej stronie stli ludzie na dachach. A ja tylko mówiłam, żeby robić zapas żywności.
śniło mi sie że polozylam sie na chwile spac nagle sie przebudzilam i zobaczylam przez okno wielka falę powodziową woda nie wlała mi sie do mieszkania lecz uderzyla w okna i powoli opadala
snilo mi sie wielka powodz. w miesie (nie moim) byly wielkie tamy ktore ta wode mialy trzymac lecz tamy nie wytrzymywaly i ogromna fala wody zalewala miasto ja bylam niesamowicie blisko tej wody ale mnie nie porywala co chwila jakby mnie przenosilo w inne miejsce gdzie byla inna tama.
Snilo mi się że, siedzialam w domu przy stole razem z moją mamą i synkiem.Kiedy podeszłam do otwartego okna zerwala sie wichura nagle zrobiło sie ciemno w dali ujżalam lecące w górę barjerki od pobliskiego mostku. Z pobliskiej rzeczki zaczeła wylewać się woda, przez otwarte okna zaczeła sie wlewać do mieszkania bylo jej coraz więcej szybko chwyciłam synka i bieglam w kierunku dzrzwi wyjściowych, w chwilę potem znalezliśmy się pod wodą, byliśmy już blisko wyjścia kiedy znalezliśmy sie poza budynkiem woda opadla tak jak gdyby nigdy nie wylała , ziemia była sucha, jedynie budynki mieszkalne były poniszczone.
Mialam sen. Mieszkam w domku,spojrzalam przez okno i zobaczylam wode ktorej poziom sie podnosil bardzo szybko,powoli siegal prawie drzwi mojego domu. Woda byla czysta i sprawiala wrazenie radosnej. Samochody wokolo tonely,ludzie uciekali. Zaczelismy z mezem wynosic meble z parteru na gorne pietro.czesc mebli zatargalam sama. Przez okno w kuchni zobaczylam rodzine w jakims duzym plastikowym basenie ktory unosil sie na powierzchni wody. Krzyknelam do nich aby sie u nas schowali,stwierdzili ze nie chca nam robic klopotu ale woda wzburzyla sie tak bardzo ze zdecydowali z dziecmi sie u nas schowac. Potem woda opadla,jakby nigdy nic,nie pozostawiajac zadnych szkod. Znowu bylo czysto I such.