Sennik: Łagodzenie napięć psychicznych
- sennik - Wyniki badań
- opisz swój sen
Podobnie jak mięśnie szkieletowe, nasza psychika znajduje się wciąż w stanie pewnego napięcia, które jest współodpowiedzialne między innymi za motywacje, uczucia i temperament. Na napięcie psychiczne wpływają różne czynniki zarówno stres zewnętrzny, jak i istniejące wewnątrz nas potrzeby, emocje, nierozwiązane konflikty oraz wiele innych treści psychicznych. Warunkiem dobrego, niezakłóconego spania jest należyte złagodzenie napięć somatycznych i psychicznych. W przeciwnym razie człowiek nie może zasnąć i budzi się w nocy, gdy napięcia ponownie przybierają na sile, a jeśli nawet śpi nieprzerwanie, to jego sen jest niespokojny i niezbyt krzepiący. Zaobserwowano, że mięśnie szkieletowe podczas marzenia sennego rozluźniają się jeszcze bardziej niż w śnie głębokim. Stąd oraz z wielu innych cech fazy REM niektórzy badacze wywodzą teorię, że podczas marzenia sennego następuje związanie napięć psychicznych, co za pośrednictwem autonomicznego układu nerwowego powoduj e pogłębione odprężenie ciała. W koncepcji tej jeszcze nie udowodniono, ale wydaje się ona przekonująca. Fabuła senna mogłaby wiązać energię, która poza marzeniem sennym wywołuje napięcie psychiczne, a także ewentualnie odwracać uwagę od przyczyn tych napięć, tak aby umożliwić ich przejściowe złagodzenie. Z takiego punktu widzenia marzenie senne pełniłoby rolę „strażnika snu”, który obniżałby poziom napięcia.

Warto tu wspomnieć jeszcze jedną, zbliżoną teorię. Według niej marzenia senne stanowią pewnego rodzaju „zawór bezpieczeństwa”, który daje ujście emocjom i związanym z nimi napięciom. Zgodnie z tą koncepcją marzenia senne pozwalają nam każdej nocy bezpiecznie zaakceptować i odreagować kłębiące się w nas emocje, które na jawie mniej lub bardziej kontrolujemy – a przez to złagodzić napięcia. Przemawiałby za tym fakt, że marzenia senne mają często charakter silnie emocjonalny i przebiegają w sposób nieuporządkowany.

Niektórzy zwolennicy tej drugiej teorii twierdzą wręcz, iż we śnie stajemy się na jakiś czas „chorzy umysłowo”, by odreagować emocje i napięcia. Psychozy można by w takim ujęciu traktować jako formę marzeń sennych przeżywanych w niewłaściwym momencie. Przemawiają za tym liczne argumenty, na przykład stan rozkojarzenia występujący u osób pozbawionych marzeń sennych, a także fakt, iż na przykład schizofrenicy śnią mniej niż ludzie zdrowi i najwyraźniej nie nadrabiają zaległości w utraconych marzeniach sennych. Wiadomo też, że neurotransmitery, takie jak serotonina – mająca ważny wpływ na spanie – oraz nor-adrenalina, gromadząca się w miejscu sinawym po przełączeniu ze snu głębokiego na fazę REM, mają istotne znaczenie dla równowagi psychicznej, nastroju, motywacji i innych funkcji psychicznych. Okazuje się, że w psychozach powyższe substancje przekaźnikowe występują w ilości zbyt małej albo zbyt dużej.

Odkrycia i hipotezy w nowoczesnych badaniach nad marzeniami sennymi stawiają więcej nowych pytań, niż udzielają odpowiedzi. Być może dalszy postęp w tej dziedzinie pozwoli opracować nowe metody leczenia psychoz z wykorzystaniem neurotransmiterów. Na razie jednak potrafimy leczyć psychozy jedynie w ograniczonym stopniu.




Sennik.